Wkroczyliśmy radośnie na cmentarz, niosąc znicze. Powspominaliśmy różniste historie z życia naszych bliskich i dalekich, którzy wąchają kwiatki od spodu. Pożartowaliśmy. Było nam miło spędzając tę krótką chwilę raz jeszcze z nimi, jakgdyby byli tu wśród nas - żywych.
Nie ubieraliśmy się w szacowną powagę ani wyrachowany zmutek.
To dobrze czy źle??
Starałem się z moimi śmiertelnikami raczej dobrze współżyć, więc czemu miałbym się ich teraz obawiać - dlaczego iść z minami zawieszonymi na kwintę w odwiedziny do dawno nie widzianych...
Dzisiaj imieniny obchodzą wszyscy święci.
To wystarczający powód do radości.
C H Y B A ...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz